Mentoring – czy warto mieć swojego „mistrza”?

Mentoring – czy warto mieć swojego „mistrza”?

słowa kluczowe: mentoring, mentor, mentee

czas czytania: ok. 2 minuty

Słyszeliście o idei mentoringu? A może ktoś z Was ma swojego mentora lub sam jest mentorem? Jeśli nie, to zapraszam do lektury!

 

Początki mentoringu

Jak się okazuje pojęcie „mentoring” pochodzi z mitu opisanego w „Iliadzie”. Bohater opowieści – Odyseusz wyruszając pod Troję, poprosił starszego mędrca (który miał na imię właśnie Mentor) o opiekę nad żoną Penelopą i synem Telemachem podczas nieobecności króla. Ciekawostką jest, że Mentorem tak naprawdę była bogini Atena, która utożsamiana jest z mądrością i sprytem.

Obecnie mentoring należy do jednej z metod rozwoju zawodowego, ale także i osobistego.  Na czym tak naprawdę polega? Opiera się głównie na tym, by uczeń, poprzez rozmowy ze swoim mistrzem, pozyskiwał nową wiedzę, rozwijał samoświadomość i nauczył się podążać wybraną samodzielnie drogą samorealizacji.

Istotną kwestią jest doświadczenie mentora, jego kwalifikacje i profesjonalne wsparcie. Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie osoby, która przeszła przez to, przez co Ty właśnie przechodzisz. Co istotne, w internecie można znaleźć mnóstwo bezpłatnych treści online, jednak zdecydowanie lepiej zainwestować w spotkanie z wykwalifikowanym mentorem, który po prostu wie, co robi. Jeśli jesteś jeszcze studentem – możesz zorientować się, czy na Twojej uczelni nie ma programu mentoringu. Najlepiej zapytaj o to np. w Biurze Karier.

Moje doświadczenia

Będąc na 3 roku studiów, zdecydowałam się na udział w programie mentoringu. Procedura była prosta: musiałam wypełnić kwestionariusz z informacjami o sobie, swoim doświadczeniu zawodowym, kierunku studiów itp., a następnie dostałam kilkanaście profili mentorów, dopasowanych do mojego profilu. Dodam tylko, że nie znałam personaliów osoby, nawet nie wiedziałam, czy to kobieta, czy mężczyzna. Opisany był jedynie profil zawodowy i doświadczenie. Z wszystkich potencjalnych mentorów musiałam wybrać dwóch, którzy dostali moje zgłoszenie i mieli zdecydować się, czy widzą we mnie swojego mentee (ucznia/ osobę korzystającą z mentoringu). I tak po paru tygodniach zmierzałam do gabinetu jednej z pracownic międzynarodowej korporacji. 🙂

Pierwsze wrażenie? Oczywiście był lekki stres, jednak po chwili okazało się, że moja mentorka była świetną osobą. Umówiłyśmy się na cykl 6 spotkań, każde po 1,5 godziny. Podczas pojedynczego spotkania miałyśmy omawiać konkretne zagadnienia np. jak przygotować się na rozmowę kwalifikacyjną, jak wygląda specyfika pracy w korporacji, metody kreatywnego rozwiązywania problemów itp.

Oprócz tego wychodziło mnóstwo mniejszych tematów, które sprawiły, że mogłam, choć na chwilę wejść w „jej buty”. Okazało się m.in., że sama również chodzi na spotkania z mentorem (oczywiście jej mentorem była osoba z jeszcze większym doświadczeniem) albo że często wysyła CV na różne stanowiska, żeby sprawdzić, czy jej kwalifikacje nadal są odpowiednie i firmy byłyby zainteresowane współpracą z nią.

Korzyści z mentoringu

Co prawda, to głównie Mentee ma korzystać z mądrości i wiedzy Mentora, jednak w praktyce obydwie strony mogą zyskać na takiej współpracy.

Korzyści dla Mentee:

– Nabywa wiedzę oraz rozwija zawodowe umiejętności

– Pozyskuje wiedzę o swoich silnych i słabych stronach (to przydaje mi się do dziś)

– Rozwija zawodową intuicję

– Może lepiej zrozumieć funkcjonowanie np. organizacji lub specyfikę pracy w danej branży (wiedziałam już, że w praca w korpo nie jest dla mnie)

– Ma dostęp do sieci kontaktów mentora

– Szybciej może się zasymilować w nowym miejscu

 

Korzyści dla Mentora:

– Przypomina sobie dawno nieużywane umiejętności i uczy się nowych rzeczy od Mentee

– Ma szansę spojrzeć na własną pracę i rolę w organizacji z innej perspektywy

– Może podszkolić swoje umiejętności komunikacji

– Spotkania z Mentee mogą być urozmaiceniem rutyny w pracy

– Ma okazję do odnowienia starych kontaktów

– Mentee może zainspirować go do dalszego rozwoju

 

Na koniec dodam, że trzeba być ostrożnym w wyborze mentora. Jeśli słyszymy od niego uwagi typu: „Zrozum wreszcie, że…”, „Gdybym był tobą…”, czy nawet „Nie ma się czym przejmować” – lepiej poszukaj innego mistrza.

Mentorzy, którzy są 2-3 kroki przed Tobą mogą udzielić Ci naprawdę cennych wskazówek. A może sam myślisz o pozostaniu Mentorem? Jest wiele kursów, które odpowiednio przygotują Cię do takiej roli.


Do napisania tego tekstu zainspirował mnie człowiek, który sam jest mentorem i mimo że nie moim, to na 100% jest świetny w tym, co robi. Na dodatek umie postawić mnie do pionu i dodać pozytywnej energii! Dzięki!